mieszkanie, wszelkie materiały, jakich chemiczna dusza zapragnie,
Stefan Żeromski - co robić! Taka natura. Byłbym dobrym pisarczykiem, daję pani słowo. Cały dzień bym robił, co każą. A wieczorkiem, po zachodzie słońca, gdy już wszelkie roboty będą skończone, chciałbym sobie tutaj
zamknięte. Okrążył narożnik, stanął pod oknem, w którym już światło zgasło, i całą potęgą duszy błagał: - Laura! Laura! Ale cały dom wzgardliwie milczał. Okno było zamknięte. I cała ziemia milczała.
Cytat
zachował się jak niemy, który walczy z opornym organizmem. "Nie są przygotowani na pytania" - powiedział do siebie K. i poszedł po kapelusz. Już na schodach starali się panowie wziąć K. pod ramię,
ziemią górną na nowe szańce... Tylko książę Gintułt, po skończeniu dziennych robót, sam, w nocy, obwiązany sznurem, puszczał się częstokroć w owe podziemne chodniki. Znajdował szczególną rozkosz w
Cytat
potężną robotą od świtu do nocy na górze trupiej, plątał się tam i wałęsał trzeci jeszcze gatunek istot żywych - żebraki, głodomory, chorowite kaleki, baby i starcy - słowem, nędza miejska i
odważnie, jak plugawy lichwiarz, bierze w szachrajską swą rękę bezcenne klejnoty ludzkiego ducha i drwi z ich wartości ubierając tę podłość w najlogiczniejsze sylogizmy. - Wszystko przełajdaczone -