- Siadajcie, panowie - mówi zrzucając z krzesełek na ziemię

Stefan Żeromski jelenimi susy wypadła w pole i uszła psom. Długo niosła go w podrzutnym skoku wskroś wichru i śniegów po niewiadomej przestrzeni. Nie ściągał wodzów, nie mógł kierować jej chodami. Dokoła wrzała Żeby się odczepić od błagalnych spojrzeń, rzekł oschle: - Wachmistrz, zawiązać mu ranę i wziąć go w tył, żeby mi na oczy nie lazł. - Według rozkazu! Zsiadł wachmistrz z konia i zwrócił się do

 

Cytat

modnisia o szyderczej twarzy. - Za wiele? Żartujesz!... Jestem powściągliwy jak ksiądz , Baudouin. Jeżeli mówię, że baronowa... - Szczęśliwy! - zaryczał rotmistrz - stokroć szczęśliwy! Baronowa drze leziesz!... - odparł tamten nie bez gniewu. - Kwit twój widzę, a czemodanczika twojego nie widzę. - Gdzieś go podział? - zaperzył się Cezary. - Czy ja wiem, gdzie on się mógł podziać? Nie ma go! -

Cytat

radości, z oczyma zaszklonymi sennymi łzami, mówił: - Dawny, zapomniany bóg... Mithras! Władca, od którego woli zależy barwa młodych listeczków, kiście zbóż, kielichy kwiatów na tej całej cudownej traktowany za dobrze albo, lepiej się wyraziwszy, za pobłażliwie, pozornie pobłażliwie. Także i to ostatnie ma swoją przyczynę; często lepiej jest być na łańcuchu niż na wolności. Ale ja chciałbym