Oddaj mi go! - skamle - wypożycz na jeden dzień cały. Więcej nie
Stefan Żeromski Karolina Szarłatowiczówna, która bywała w mieszkaniu rządcostwa, przyniosła wiadomość o tęsknocie Wandzi Okszyńskiej za fortepianem, szeroko rozłożyła tę wiadomość przed zgromadzeniem w tak zwanym
wciąż, bez jednej chwili wytchnienia. Więc litowali się nad przeklętą dolą na poły zgniłego kloca, brali udział w życiu jego, jak częstokroć żyjemy cudzym życiem we śnie, odchodzili stamtąd
Cytat
gdyż każda jej sprycha i wachlarz, literka i na żółto wylakierowany półkoszek-wasążek i siedzenia lśniły od zaschniętej jaskrawej farby. Jędrek trzymał lejce i bat w ręku w taki sposób, jak oficer
wstąpić do loży, byleby się jaka otwarła, więc Polacy, pracujący pospołu z Niemcami, zakrzątnęli się żywo. W początkach czerwca powstał zawiązek loży niewieściej i wnet był "afiliowany" do loży
Cytat
urzędnika, więc mógłby na protekcję rachować, ale gdzie! Trzy haki w "ciotkę" wkręcone! - Powiedzcież mi, ludkowie, któż to na trzecim ma dyndać? - Nie wiem tego, moja imość. - Potrzebne to było
oświetlona tylko małą lampką wiszącą u wejścia. Przy ognisku stała Leni w białym fartuchu, jak zawsze, i rozbijała jaja do garnka stojącego na maszynce spirytusowej. - Dobry wieczór, Józefie -