śniegu szczyt owego wzgórza, wylazł ze skorupy i zaczerniał nad
Stefan Żeromski widocznie, że K. stroi sobie z niego żarty, dlatego ze strachu, by nie popełnić jakiegoś nowego błędu, byłby prawdopodobnie najchętniej powtórzył w całości poprzednią odpowiedź, pod wpływem jednak
jego, obute w płytkie pantofle i pończochy, nieruchomo spoczywały na dywanie; splecione i zaciśnięte ręce zdawały się przytulać do serca oddalone głowy dzieci. Panna Mery, wsparta na ramieniu brata,
Cytat
Oglądając się na wszystkie strony przekroczyła na palcach jego progi. Lecz zaledwie drzwi się zamknęły, Cezary groźnym gestem wskazał na bieliznę leżącą na stole i zapytał: - kto śmiał zajmować się
wielkie, i tego, co jest jakoby małe. Nic między nimi nie było, co być "powinno", lecz wynurzało się wszystko, co jest w istocie, co było naprawdę, co przeczuwali, że z pewnością będzie. Z tym
Cytat
nozdrzami zapach perfum Laury. To oni przeszli obok niej. Oni oboje. Czarni, pachnący, w milczeniu. Mara przeklęta! Przeminęli jakoby jeden upiór we dwu osobach. Znikli w mroku niedosięgłym dla siły
Rafał był w ich pobliżu. Słyszał hurgot taczających się, spracowanych dział. Cała bateria wiła się teraz w kurczach śmiertelnej pracy, miotała jak skorpion w środku ognia. Ułan drżał nie jak na