porośnięte jałowcem i uwieńczone szarym, zębatym grzbietem skał
Stefan Żeromski jako puste, rozległe, bezgraniczne niebo, po którym wloką się wielokształtne obłoki, niesione od skrytych wiatrów. A jak wysokie chmury przypomną nieraz kształt -niemi i dumają nad nim niejako, tak
głupiec. - Czy on jest tutaj, w Warszawie? - Jest. - To pewnie nas śledzi. - Boisz się, Czaruś? - Boję się. Ja już złożyłem dowody, jak go się boję. O, ja się go boję! Chciałbym go dostać w ręce.
Cytat
wróciwszy po całodziennej nieobecności do Nawłoci z miasteczka Śnieguły, dokąd jeździł z Hipolitem, Cezary zastał na stole w swoim pokoju kartkę od księdza Anastazego, napisaną ołówkiem, wielkimi
nie ma powodu. Pani należy do społeczności, którą ją muszę zwalczać. Pani zaś czuje się w niej dobrze, jest pani zakochana w studencie, a jeśli go nawet nie kocha, to woli go pani w każdym razie od
Cytat
szafy Zatarasowujące. Woltyżerowie szli nazad z pośpiechem, wołając do Krzysztofa: Pobiegli wszyscy na ów balkon okalający podwórze. Obszedłszy go do połowy, z drugiej strony dziedzińca napotkali
pokoju, mógł rozróżnić niektóre szczegóły urządzenia. Zwrócił uwagę zwłaszcza na wielki obraz, który wisiał na prawo od drzwi, i nachylił się do przodu, aby go lepiej widzieć. Przedstawiał on