- Cóż panu przyjdzie z pasa zielonego albo i z samego tam bobiku?
Stefan Żeromski kolana. Ale kapitan nie dla samego wypoczynku tu stanął. Przeszedł przed awangardą mamrocząc do siebie niezupełnie salonowe wyrazy, wybrał jednego z żołnierzy, Mazura jak świeca, i skinął nań; żeby
wdzierać się po stromym zboczu nad źródłem, depcąc silnymi i zwinnymi nogami aksamity mchów i wielkie liście. Z radością i szczególnym entuzjazmem wołała do siebie półgłosem: - Książę, mój książę! -
Cytat
Prędko, coraz wścieklej miotała się jego oszalała głowa. Była i pod stropem, i nad ziemią, leciała kołem. Czarna koszula migała to tu, to tam. Z piersi wypadał obłąkany krzyk, ptasie czy zwierzęce
takież rajtuzy z czerwonymi kantami, barwy województwa krakowskiego, czapki czarnym suknem obszyte, a przy nich kitki włosiane na kilka cali wysokie. Niektórzy rajtuzy mieli szarego koloru, a kilku,
Cytat
bujną falą broczyć zaczęła z zanadrza. Bielizna była we krwi, mundur przemókł nią do cna. Położono wojaka na ziemi, ściągnięto garderobę i opatrzono ranę naprędce. Była w piersi i w boku. Szła z
zbliżał się do drzwi, zawołał on: - Ach, pan jeszcze nie odszedł! - zwrócił ku niemu swą twarz, której liczne głębokie zmarszczki zdawały się świadczyć raczej o sile niż o starości, i zaczął