w stosie rzemieni i żelastwa leżącym w kącie izby i ciągle

Stefan Żeromski ciemnogranatowe fale, a te kołysały rytmicznie badyle mietlicy z długimi ościami u plewek kwiatowych i grube, pozginane sitowia. Cisza, nareszcie cisza, samotność i pola!... Zapuszczona i ledwie macierzanką i cierpkimi woniami chwastów jesiennych dźwigało się ku niemu owo bolesne, straszliwe szemranie chłopstwa, dygotał w uszach niepochwytny gwar wściekłego motłochu, rozjuszone skamłanie,

 

Cytat

sprzątnijcie raz graciarnię - zawołał - przecież utoniemy w brudzie! Woźni byli gotowi zrobić to następnego dnia. K. przytaknął, teraz późno wieczorem nie mógł już ich zmuszać do tej roboty, jak Zajrzał w przezroczyste, błękitne i litworowe jeziora. Usłyszał z lubością szum potoku napełniający doliny aż do szczytu zbójeckich okien krzesanicy. Ogarnął go łagodny śmiech i pobłażliwa litość

Cytat

popatrzył na nią i rzekł: - Czy już się pani pozbyła swoich poprzednich podejrzeń względem panny Blirstner? - Drogi panie - zawołała pani Grubach, która tylko czekała na to pytanie, i zupełnie bez znaczenia. A pani lekkomyślnie pozbawiłaby się przez to kilku przyjaciół. Tego nie chcę. Proszę nadal utrzymywać dotychczasowe stosunki z tymi ludźmi, wydają mi się one dla pani