- Każę ja Jagnie podać barszcz, to ty mi zaraz nabierzesz rezonu.
Stefan Żeromski choroby, winka, emetyki, oleje, proszki, kataplazmy, bańki... - o, la Boga! W wąskiej, wilgotnej i podobnej do paki izbie leżały wszędzie mniejsze lub większe sienniki, na poobdzieranej brutalnie
powlokły się ze wstrętem na kulach niedoli, swą własną drogą, jak żebrak idący bez celu szlakami świata. Książę zamilkł. Ruszyli dalej, ale tylko do Hospenthalu udało się im dotrzeć. Wnet słońce
Cytat
spoglądał na dwór w Opaczy, który mu chirurg wskazywał, i obojętnie słuchał zapewnień, że tu będzie mu stokroć lepiej niż w szpitalu przewoźnym, założonym w oberży raszyńskiej. Dwór w Opaczy stał w
nim ta chwila nadeszła. Książę, otoczony gronem pięknych pań, poszedł na spacer do parku i znikł między drzewami. Rafał wyglądał jego powrotu z głębi swej izby, nie spuszczając oka z głównego
Cytat
rozmawialiśmy spokojnie, o ile na to pozwalała moja słabość, nie zabroniliśmy wprawdzie Leni wpuszczać klientów, bo nie spodziewaliśmy się żadnych, mieliśmy ochotę zostać we dwójkę, lecz potem,
dzielne, przyjemne, czynne uczucie. - Wdzięczny jestem księciu za wyrażoną kompasją... Ale, jak sam mówisz, cóż począć? Qui ne sait nager, va au fond. Ja należę do bardzo złych pływaków. O jednego