biedna odwaga smutnych aż do śmierci: zapuścić sondę w głąb rany, do
Stefan Żeromski lekarz zapewnił, że ostrze huzarskiej broni niezbyt wiele przecięło więzów. Ześliznęło się jakoby po kościach i naszarpało tylko niemało mięsa na boku i pod pachą. Obandażowany i spokojny ułan legł
bezsenność, anemia, wreszcie bieda i głodowanie, a wszystkie wyszczerbiły się na niej. Przecie ani na jednę minutę nie poddała się niczemu, nie ustała, nie cofnęła się, nie ucichła. Dopiero podła,
Cytat
jakby dla naprawienia tego, co powiedział, dorzucił: - Służyliśmy pod dawnymi znakami, nieprawdaż? Przypominam sobie... Gintułt skłonił się z dala. - Racz, mości książę, zająć miejsce. Mamy tu
tym, co już w duszy jego uschło, skruszyło się i od wiatrów rozwiane zostało jak badyl umarłego kwiatu, za pochłonięciem młodą, sprawiedliwą i dumną duszą - niedoli ojczyzny. - Vive la Pologne! -
Cytat
Thierdlplistock, wspinająca się na przestrzeni 2000 metrów, wydała się żołnierzom Gudina podobną do wielkiej trumny, wysłanej prześcieradłem, której wieko na ich przyjęcie odwalone, zatrzaśnie się,
sandomierski rynek. Obok niego leżał skrwawiony książę. Kilku żołnierzy przebiegło tamtędy. Dał się słyszeć łoskot strzałów karabinowych, trzask dalekiego pożaru... Ktoś podłożył ręce pod głowę