skostniały badyl, każdy pniak, kamień, każde drzewo, każdy przedmiot

Stefan Żeromski Ta chmurna, spłowiała strona o barwie obłoku, nie zawierająca w sobie nic zgoła, przygarnęła wędrownika jak żywioł rodzimy. Wciągał płucami jej powietrze i nie mógł się nasycić widokiem. Po stokroć Słysząc, że ktoś z pokojów nadchodzi, zeszli z balkonu na ulicę ogrodową i wlekli się obaj, ramieniem o ramię oparci. Tuż za szpalerem i płotem z tarniny kołysał się ów łan pszeniczny, bardzo

 

Cytat

żołnierza. My ludzie nietutejsi, obcy. Jak życie nasze, my za Pilicą nie byli. Za obszarem naszej włoszczowskiej czy kurzelowskiej parafii my koligacjów nie mamy. Przybyli my tutaj, miejsca już albo na krypach, to znaczy garstką. Tę zgnieść napaścią. Nim most zbudują, przejść Świder i całą siłą zagarniać Galicję po prawej stronie Wisły aż do jej źródła. Możemy po drodze zetknąć się z

Cytat

w sobie niesłychane jakieś wzburzenie, nie doświadczane nigdy. Pierwszy raz w życiu stał w obliczu czegoś, co było niby nim samym, a było razem obce, wyniosłe, dostojne. Piotr powtórzył jak echo: - czasu. Od niej inne zaczęło się życie. Budził się i zasypiał wzburzony. Dokonywała się w nim fizyczna i moralna przebudowa. Nie miał apetytu. Istotna choroba ogarnęła całe jego ciało. Była to,