warg - wymówił:
Stefan Żeromski wysoko sterczące ponad kaszkietami w kształcie wiaderek i białe pasy, krzyżujące się na granatowych mundurach. Dwaj żołnierze posuwali się zwolna, nurzając w błocie swe wysokie, czarne kamasze. Co
przystawał; nakrył, bywało, ręką oczy od światła i patrzał. Czuł pieszczotę tego widoku prawie fizyczną. Było mu cieplej. Odczyniało się samo przekleństwo uroku. Żeby tak jeszcze posłyszeć swoją
Cytat
objął ją, aby ją jeszcze zatrzymać, ale pociągnęła go za sobą. - Teraz należysz do mnie - powiedziała. - Tu masz klucz do mieszkania, przyjdź, kiedy chcesz - były to jej ostatnie słowa, i
przedpiersia tego szańca? - Co do mnie... Nie mogę odpowiedzieć, panie generale... - Czy to jest rédan, barkan, czy bonnet de prętre? Oficer, nowo zaciężny szlachcic, tęgi, widać, jeździec i
Cytat
amarantowe spodnie. Zdjął był rogatą czapko; z wysokim, czarnym piórem, suto galonowaną i trzymał ją w ręce. Wznosząc wysoko łojową świeczkę w blaszanym lichtarzu schylił się sapiąc nad pierzynami.
znaczki. Ona uczyła cierpliwości wobec przemocy, kaprysów, złej woli, nikczemnej rozkoszy szkodzenia dla szkodzenia, wobec samo- władzy komisarzy, panów, władców, despotów, imperatorów w postaci