wolna się przysuwa do łóżka starca, który zwinąwszy się w kłębek
Stefan Żeromski Powierzchnia lodowca ociekała wodą i, zdawało się, drżała w oparach. Małe strumyki z szumem po niej leciały do pęknięć, do wąskich, zielonych szczelin i z melodyjnym dzwonieniem spadały w przejścia
nura z ojczyzny swej do Azji Mniejszej, do Konstantynopola i "w ogóle", byleby tylko w świat daleki. Gotowi byli podbijać, przywłaszczać sobie, pochłonąć świat cały, a teraz świat ich pochłonie.
Cytat
ludzkości". To - o czym dowiadywał się od Baryki, na przykład o pracach Gajowca - nieciło w jego duszy zgryzotę śmiertelną, mękę serdeczną, astmę duchową, która podkopywała jego zdrowie fizyczne
tyle głowy jedni drugim powrózkami w harcopfy, prali koszule i niewysuszone kładli na się z pośpiechem, łatali trzewiki i czyścili karabiny. Dwa szeregi grenadierów ubranych wyciągnęły się daleko w
Cytat
docierali do steru władzy, lecz mężowie partii i obozów, najzdolniejsi czy najsprytniejsi w partii lub obozie. Jak po spuszczeniu wód stawu, ujrzeliśmy obmierzłe rojowisko gadów i płazów. Gdy to
czasów, że dokonało się w naszych oczach! Patrzyliśmy na poród brzemienia czasów. Precz nareszcie z krzywdą! Precz z przemocą człowieka nad człowiekiem! Twój syn nie może stać w szeregu