Ja cię nauczę, błaźnie, ja ci wytłumaczę, ja cię przekonam, że
Stefan Żeromski rano zauważył K. przez dziurkę od klucza jakiś szczególny ruch w przedpokoju, którego powód wkrótce się wyjaśnił. Nauczycielka francuskiego - była to zresztą Niemka i nazywała się panna Montag -
upór, ale za nią tylko poprawia. Spojrzyj no waszmość, co to za przestronne nozdrza! jakie wilgotne! Jak waści pies takim nosem wiatr weźmie, to tam już ma co trąbą podać do mózgu. A jaki za to u
Cytat
kupca, gdy ten, podejmując ton Leni, powiedział: - Adwokat przyjmuje go także z innych powodów. Jego wypadek bowiem jest ciekawszy od mego. Poza tym jego proces jest w zaczątkach, a więc
pono umierał. Wieść tylko głucha, obojętna, z dziesiątych ust, jak pies milczkiem kąsający, dobiegła ucha i jadowitym zębem wieczną w sercu rozdarła ranę. Stary kutwa błąkał się co dzień miedzami,
Cytat
zrozumiany został wybornie przez wszystkich. - To to, tak właśnie!- mówił kapitan ze śmiechem. - Ty rozumiesz, co gadał?... - zwrócił się ten stary żołnierz do młodszego kolegi, z którym przed
odbieram panu moją sprawę? - Tak - powiedział adwokat. - Lecz pan może to dziś jeszcze odwołać. Położył się z powrotem do łóżka, naciągnął pierzynę aż pod brodę i odwrócił się do ściany. Potem