gdy mi się kto w nos śmieje! Fintik! wyrzucę cię za drzwi, kpie
Stefan Żeromski by mu podał koc z kanapy. K. przyniósł koc i powiedział: - Pan się zupełnie zbytecznie naraża na przeziębienie. - Przyczyna jest dość ważna - rzekł adwokat osłaniając górną część ciała
Falent. Grobowy, zimny wyziew wstawał z tego podziemia jakoby widmo. Wyciągniętymi rękoma, które w siebie wchodzą i wychodzą, obejmował stojące rycerstwo. Schylał ku nim potworną głowę i mroźne usta
Cytat
Rafał zobaczył ją raptem. Ujrzał jakby pierwszy raz w życiu kolor jej lic, nie dający się z niczym na świecie porównać, wybuch pąsowego ognia policzków spływającego w delikatny śnieżnobiały mat
ciemnościach. Wylatywał stamtąd to przeraźliwy głos spadających skał, to huk wód, które lecą w bezdenną próżnię z wysokości obłoków. Słychać było stękanie całych poręb, trzask bukowych konarów i
Cytat
odosobnieniu jakoby arcykapłan, wznosząc ku niebu tajemniczy, najwznioślejszy głos życia. Obaj podróżni wstawszy zbliżyli się ku niemu. Z rozkoszą i czcią patrzali na jego kwiaty olbrzymie, których
przed nim niewiadome martwe pole, przez które wiatr ciągnie z końca świata w koniec świata. A do tutejszej jego samotni nie przyjdzie już, niestety, ojciec, gnany przez miłość, tajemniczą siłę, z