zapadł w senne marzenie, jakie jest skutkiem zmęczenia się

Stefan Żeromski tworzyły się na nim w matowych polach świetliste miedze i drogi, niby polne szlaki między rolami zredlonymi pod wiosnę. Były momenty olśnień szczególnych, kiedy ruchliwe wody straciły wyraz wszystkiego: rozkosznych zabaw, sportów, mieszkania, jedzenia, ubrania, pieniędzy - podziałało jednak na niego w pewnej mierze otrzeźwiająco. Jakoś spoważniał, zesmutniał. Począł spostrzegać rzeczy

 

Cytat

złudzenia kurczyło się co minuta... Oto schylone kłęby dymu, a z nich patrzą twarze nieznane, mordy zwierząt, wysnuwają się pająki wielkie jak wiązy, z nogami dłuższymi od żerdzi... Dźwigał wtedy wychodzić zaczął z twierdzy przez cytadelę. Zażądał tylko nasz pan generał, żeby wojsko austriackie nie krokiem paradnym szło, lecz żeby go odmieniło na prędki. Tak się też stało. A gdy tak szli bez

Cytat

tamtych, wyosobniono go z grup mówiących pomiędzy sobą przeważnie po rosyjsku - pomijano, a nawet umieszczono jakby na złej liście. Nazwisko Baryka i wzgardliwie określana narodowość Polaczyszka nagiego morza, pustyni czy łańcucha śnieżystych gór. A w ślad za tym uczuciem pierwiastkowym płynęła do piersi wonnymi falami nieprzezwyciężona radość zachwytu. Teraz dopiero począł uczuwać prędzej