odwrócił głowy. Zapadał powoli w stan gnuśnego spokoju, obojętności
Stefan Żeromski biura i skontrolować jego pracę albo też uważano go za zbędnego w biurze. Mógłby się od większości tych zleceń bez trudności uchylić, jednakże nie śmiał, bo jeśli jego obawy były choćby częściowo
czyściliśmy buty w przedpokojach, jak pan Jędrek. - Ależ nie! Wiem, że ścigałeś nieprzyjaciół jak Czarniecki. - O nieprzyjaciołach, o bolszewikach ostrożnie! Obecny tutaj mój przyjaciel Baryka jest
Cytat
złapać..: Błysnęły białe zęby generała. - Boisz się, kiedy strzelają nie do ciebie. Nie lubisz tego? Cóż to będzie, jeśli zapolują na twoje łydy? - Nie boję się, generale! - krzyknął dumnie i hardo.
Musimy iść, bo tu pludry zara przylecą. Felek! dy my tu siedzieć nie będziemy. Otwieraj oczy - mówię! Ranny istotnie zaczął głęboko wdychać powietrze, ale oczy jego wciąż jeszcze nic nie widziały.
Cytat
tamtych, wyosobniono go z grup mówiących pomiędzy sobą przeważnie po rosyjsku - pomijano, a nawet umieszczono jakby na złej liście. Nazwisko Baryka i wzgardliwie określana narodowość Polaczyszka
- rzekł K. - Być może - powiedział adwokat - ale mimo to nie chciejmy działać zbyt pośpiesznie. - Użył słowa "my", jakby nie miał zamiaru opuścić K. i jakby chciał zostać przynajmniej jego